Lifestyle

22 fajne aplikacje mobilne dla kobiet

04/04/2018
fajne aplikacje mobilne dla kobiet

Odkryłam ostatnio apkę na telefon, która zrewolucjonizowała moje życie. Serio, nie ma w tym ani grama oszustwa. Wraz z tym odkryciem uświadomiłam sobie także, że istnieją naprawdę super fajne aplikacje mobilne dla kobiet, które nie tylko NIE SĄ złodziejami czasu jak (nie wymawiając) sieci społecznościowe albo gry, ale wręcz pomagają nam w różnych dziedzinach, dzięki czemu żyje nam się ciekawiej, oszczędniej, zdrowiej, bezpieczniej i kulturalniej. Niektóre z nich – przeważnie darmowe – naprawdę warto mieć w telefonie. No i zawsze może trafić się jakaś, która spowoduje przewrót!

Fajne aplikacje mobilne dla kobiet – według rodzajów

Aplikacje “do słuchania”

  • Spotify,
  • Shazam

Do Spotify przyzwyczaiłam się zanim usłyszałam o innych aplikacjach muzycznych i kocham ją miłością bezwarunkową od paru lat, chociaż muszę przyznać, że koszą ode mnie sporo kasy. Po latach korzystania z wersji Premium nie jestem w stanie używać wersji bezpłatnej i znosić losowego odtwarzania moich playlist, a także sugestii muzycznych zamiast tego, czego chciałabym słuchać w danym momencie. Biorę to jednak w pakiecie, szczególnie, że słyszałam, że aplikacja jest średnio rentowna – traktuję to jako inwestycję w kulturę.

Shazam “słucha” piosenek które są właśnie odtwarzane i rozpoznaje je. Otwiera je następnie np. przy pomocy Spotify i dodaje do właściwej playlisty. Swojego czasu było to dla mnie objawienie – aplikacji używam w sklepach, na lotniskach, koncertach, słuchając radia. Dzięki temu zapisuję sobie muzykę jaka mi się podoba na bieżąco, a ponieważ wiele z moich ulubionych utworów w Polsce się nie przebiło, mam poczucie, że odkrywam nowe muzyczne terytoria. Dzięki Shazamowi realizuję instynkt łowcy!

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

  • Podcasty

Jeśli zupełnie nie wiecie czym są podcasty, a domyślnie zainstalowane na Waszych telefonach aplikacje do ich słuchania traktujecie jako denerwujące zajmowacze pamięci, wcale mnie to nie dziwi, bo sama do niedawna miałam taki do nich stosunek. Później jednak mój mąż odkrył podcast “Mała, wielka firma”, za moment sama natknęłam się gdzieś na “Po nitce Ariadny” i tak już poleciało.

Podcasty to masa ogólnodostępnej, najczęściej darmowej wiedzy na wiele tematów. Są podcasty biznesowe, językowe, hobbistyczne, rozrywkowe, religijne, dla dorosłych i dla dzieci. Możesz dzięki nim uczyć się angielskiego z BBC, oszczędzania (i ogólnie życia lepiej) z Michałem Szafrańskim, albo tworzenia produktów online z Panią Swojego Czasu. I wielu, wielu innych rzeczy.

W iPhone korzystam z fabrycznie zainstalowanej aplikacji Pocasty, działającej pod iTunes. Na Androida rekomendowany jest Podcast Addict. Dokładne informacje od czego zacząć, znajdziesz tutaj.

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

Teraz czas na szeroką kategorię “Zdrowie”

  • Pij wodę

Przyznaj się, wypijasz dwa litry wody w ciągu dnia? Jestem się w stanie założyć, że 8 na 10 z nas zwyczajnie o tym nie pamięta. Ja zapominam notorycznie, a z drugiej strony zauważam, że ZNACZĄCO lepiej się czuję, kiedy jednak piję tę wodę. Dlatego też podparłam się stosowną aplikacją (My water balance – daily drink tracker), która na telefonie wyświetla mi się jako Moja woda. Dostosowuje ona rekomendowaną ilość wody do wagi, płci i aktywności (przy czym od razu u mnie zapunktowała, bo okazało się, że muszę wypijać tej wody tylko 1.6 litra). Co ciekawe, do ilości wypitej wody wlicza też kawę i herbatę – i to chyba minus, bo kawa podobno bardziej odwadnia niż nawadnia. W płatnej wersji aplikacji można wybierać też inne rodzaje napojów. A dodatkowym bonusem są odznaki i rywalizacja z przyjaciółmi. Niby takie nic, a jednak cieszy :)

  • Runkeeper

Nie jestem zaawansowanym biegaczem. Co więcej, jestem zupełnie kijowym biegaczem, który cyklicznie zaczyna treningi, przerywa je i zaczyna jeszcze raz. Szukałam aplikacji która po pierwsze, będzie mi mierzyć interwały (bieg, trucht, marsz) tak, jak sobie to sama zaplanuję; po drugie pomoże mi ustawić jakiś sensowny system treningów i trasę, a po trzecie da się zintegrować ze Spotify lub iTunes, bo najlepiej mi się biega jak słucham i myślę o czym innym. Czyli procedura wygląda teraz tak: biegam, słucham muzyki, a w tle miła pani mówi do mnie: now run, now walk, 1 kilometer to go. No, da się znieść.

  • Pierwsza pomoc

A teraz aplikacja, którą moim skromnym zdaniem, powinien mieć w telefonie każdy. No chyba, że zasady pierwszej pomocy macie tak przećwiczone, że jesteście w stanie wykonywać wszystkie czynności bez zastanowienia. Prosta rzecz, instrukcja krok po kroku: reanimacja niemowlaka, dziecka, dorosłego, numery alarmowe. Dodatkowo, mam zapisane w telefonie 5 kroków jak zweryfikować, czy ktoś może mieć udar. Tak, bym w chwili próby nie musiała polegać na własnej pamięci. Gorąco życzę sobie, abym nigdy z tych aplikacji nie musiała skorzystać.

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

fajne aplikacje mobilne dla kobiet

 

Uff, zrobiło się poważnie, to teraz – dla rozluźnienia atmosfery – opowiem Wam może co to za aplikacja tak cudownie zrewolucjonizowała moje życie. Otóż, jest to budzik, ale nie byle jaki tylko …

  • Alarmy Pro

Jeśli wraz z pierwszym rozbłyskiem porannego brzasku zrywacie się z łóżka rześcy i gotowi na nowe wyzwania, nigdy mnie nie zrozumiecie. Jeśli zaś, tak jak ja, jesteście sową nie skowronkiem, rozumiecie jaką gehennę przeżywałam codziennie rano, bez ustanku włączając w budziku coraz to nowe drzemki, aż w końcu wyłączając go i zapadając w sen “jeszcze na pięć minut”, po czym zrywając się po półgodzinie z niecenzuralnym okrzykiem na ustach i spóźniając się z dzieckiem do szkoły. Tak było i było to przedmiotem moich nieustannych wyrzutów sumienia. Nic nie działało – mąż wychodził do pracy o 6:30 lub 7:00, a ja spałam dalej, “jeszcze tylko chwilkę”. Budziki stawiane w najdalszym kącie sypialni zawsze dają się trafić kapciem, zdarzało się też, że wyłączałam je i wracałam z powrotem do łóżka. Zupełnie jak Dr Jekkyl i Mr Hyde, wieczorem pełna motywacja, rano zero efektów, dwie różne osobowości.

Aż tu nagle przeczytałam o genialnym w swojej prostocie budziku, który żeby się wyłączyć, wymaga zrobienia jakiemuś obiektowi zdjęcia telefonem. Np. umywalce, albo czajnikowi w kuchni. Co więcej, trzeba to zdjęcie zrobić zgodnie z podanym wzorem, bo inaczej dzwoni dalej.
Wiele się zmieniło, budzik piszczy, ja wstaję (niecenzuralne komentarze pozostały), idę do łazienki i robię zdjęcie – dzwoni dalej, robię następne – dzwoni, w tym momencie jestem już zupełnie rozbudzona, robię kolejne zdjęcie i hurra! wyłączył się, 6:00 rano, co za piękny dzień, gdzie jest moja kawa???
Gorąco Wam polecam. To aplikacja płatna, 8.99 jednorazowo. Moim zdaniem, absolutnie warta swojej ceny.

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

Skoro weszliśmy już na przyjemniejsze rewiry, to pora na aplikacje wakacyjne:

  • Booking.com oraz
  • AirBnb

idą u mnie niemalże łeb w łeb. Na Booking rezerwuję hotele i agroturystyki na weekendowe wyjazdy, na Airbnb najwspanialsze wakacyjne apartamenty. Do jednej i drugiej mam dla Was kody zniżkowe – jeśli przy pierwszej rezerwacji skorzystacie z któregoś z nich, dostaniecie rabat, a ja punkty bonusowe na kolejny wyjazd. Tak więc, gorąco zachęcam: tu kod na Booking.com , tu natomiast na AirBnb.

  • Snapseed

No i jeszcze aplikacja, dzięki której zyskają za urodzie Wasze wakacyjne zdjęcia. Taki mikro Photoshop w telefonie. Proste funkcje: kadrowanie, jasność, kontrast, perspektywa; ewentualnie jakieś selektywne poprawki lub eliminacja zmarszczek i już można chwalić się znajomym i rodzinie. Zaręczam Wam, Snapseed potrafi podkręcić nawet bardzo skopane zdjęcia. A szybki przewodnik jak robić fajne zdjęcia wakacyjne znajdziecie tutaj.

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

fajne aplikacje mobilne dla kobiet

Aplikacje edukacyjne

Jako Matka – Kwoka nie mogę znieść, że moje dziecko na zmianę chce oglądać durne filmiki na You Tube i grać w jeszcze bardziej nierozwijające gry, i staram się przemycać jej wartościowe zabijacze czasu – np. w podróży. I tak znalazłam:

  • Duolingo – gra dla dzieci do nauki języków obcych,
  • Mondly – z niej sama uczę się włoskich słówek,
  • Ratujemy i uczymy ratować – firmowana przez WOŚP gra do nauki pierwszej pomocy,
  • Storytel i audiobooki, w tym spora ilość lektur szkolnych (aplikacja płatna po okresie próbnym).

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

Zakupy

Temat rzeka jak wiadomo i każda aplikacja optymalizująca ten proces jest na wagę złota. Oprócz banalnych klasyków, jak aplikacje Allegro, H&M, Rossman i Zalando, korzystam z trzech:

  • Listonic – interaktywna lista zakupów, którą online udostępniam mężowi,
  • Qpony – czyli spis aktualnie dostępnych zniżek i akcji promocyjnych

oraz hit odkryty ostatnio przez mojego męża czyli …

  • Revolut

Jest to aplikacja dla podróżujących i robiących zakupy online w zagranicznych sklepach. Skrótowo, jest to przedpłacone konto i rozwiązanie, dzięki któremu błyskawicznie wymieniamy waluty po znacznie korzystniejszym kursie i za każdą transakcję płacimy mniej niż używając naszej standardowej karty kredytowej i przeliczając kwoty ze złotówek. W sklepach online do transakcji wystarczy nam wirtualna karta płatnicza, w realu musimy skorzystać z karty prawdziwej, którą możemy wyrobić sobie w ciągu kilku dni. Co tu dużo mówić, ta aplikacja to rewolucja dla naszych oszczędności.

 

Mam tyle, ale na pewno jest ich znacząco więcej. Jakie znacie inne fajne aplikacje mobilne dla kobiet? Dajcie znać w komentarzu, żeby i nas żadna rewolucyjna apka nie ominęła :)

Wasza,


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+


 

Mogą Cię zainteresować:

Nie ma komentarzy

Podoba Ci się post? Zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło! A jeśli masz krytyczne uwagi, też chętnie je przeczytam. Zalogowanie się do systemu komentarzy lub/i subskrypcja dyskusji pod postem lub całej strony, równoznaczne są z akceptacją Polityki Prywatności. Podanie danych jest dobrowolne. Komentarze są moderowane i pojawiają się na stronie po zatwierdzeniu przez Admina.

Kolejny post
Osobiście jestem zdania, że każda kobieta, przynajmniej raz w życiu,…