w Zdrowie

Jak zajść w ciążę po 40-stce? – fakty i mity

jak-zajsc-w-ciaze-po-40-stce-fakty-i-mity

Zbliżające się okrągłe urodziny nierzadko uświadamiają nam bardziej dotkliwie niż na co dzień, które z marzeń udało się nam zrealizować, a które jeszcze przed nami. Ważnych i najważniejszych. Jeśli wśród tych niezrealizowanych mamy marzenie o macierzyństwie, pojawiają się dylematy. Niezależnie czy chodzi o pierwsze, czy kolejne dziecko i z jakiego powodu  odkładałyśmy tę decyzję na później, temat ten wydaje się być trudniejszy z każdym upływającym rokiem. Jak zajść w ciążę po 40-stce? Jak tę ciążę utrzymać? Czy to jeszcze możliwe? Czego się spodziewać?

Czterdzieste urodziny mogą być niejako datą graniczną, po osiągnięciu której jesteśmy w stanie uznać, że na pierwsze – ale też i kolejne dziecko, może być już za późno.  Bo statystycznie większe ryzyko wad wrodzonych u płodu. Bo ryzyko związane z samą ciążą i porodem. W wypadku kłopotów z poczęciem – strach przed podjęciem leczenia. Z czym to się wiąże? Czy w ogóle dam radę?

Z drugiej strony, zbliżające się w rocznej czy dwuletniej perspektywie czterdzieste urodziny mogą być również silnym bodźcem do tego, aby skuteczniej zawalczyć o marzenia o macierzyństwie, zanim rzeczywiście będzie za późno. Szczególnie dotyczy to osób, które odkładały tę decyzję ze względu na karierę lub realizację osobistych celów .

 

Jak zajść w ciążę po 40-stce

Trochę statystyk

Matki 40+ zwane są przez niektórych “mamami last minute”, co niewątpliwie wpływa na budowane w nas przekonanie o tym, że czterdziestka to ostatni dzwonek na dziecko. Przekonanie takie jest o tyle błędne, iż statystycznie rzecz ujmując, w Europie matki po czterdziestce stanowią grupę większą niż matki bardzo młode i wskaźnik ten z roku na rok wzrasta o kilka procent. W Polsce – wg. danych NFZ matki około czterdziestoletnie wydają na świat rocznie ponad 50 tysięcy dzieci.

Oto, co na temat ciąży po 40-stce mówi dr Beata Makowska z ogólnopolskiej sieci Klinik leczenia niepłodności INVIMED: „Wiek 40 lat nie jest jakąś czarodziejska granicą. Moja najstarsza pacjentka, która zaszła naturalnie w ciążę miała 46 i urodziła zdrowe dziecko. Najstarsza pacjentka, która zaszła naturalnie w ciążę, ale poroniła, miała 48 lat. Oczywiście po 35 roku życia dość drastycznie zmniejsza się rezerwa jajnikowa, czyli ilość komórek jajowych w jajnikach. Inna sprawą jest zdolność tych komórek do zapłodnienia. W wieku 30 lat tylko 12% wszystkich komórek jajowych jest prawidłowych, w wieku 40 lat – tylko 2%. Kolejny problem, to wzrost ryzyka wad genetycznych dzieci matek po czterdziestym roku życia. Jednak współczesna medycyna jest tak zaawansowana, że w wielu problemach może pomóc, więc jeżeli kobieta 40 letnia podejmuje decyzję o macierzyństwie, to nie powinna się bić sama z myślami, tylko skonsultować z lekarzem i podjąć starania o ciążę.”

Teoretycznie, w grze na czas z zegarem biologicznym może przyjść nam w sukurs medycyna, oferując nam możliwość zamrożenia naszych komórek jajowych – ale tylko ze wskazań medycznych. Prawo w Polsce nie zezwala na skorzystanie z tej metody, kiedy motywacja kobiety wynika z braku odpowiedniego partnera lub braku mentalnej gotowości na dziecko. Dr Łukasz Sroka z Kliniki INVIMED zwraca również uwagę, iż kobiety mogą zapominać, że fakt zamrożenia jajeczek nie jest równoznaczny z możliwością ich wykorzystania w przyszłości. Po pierwsze nie ma gwarancji, że z zamrożonych komórek uda się uzyskać ciążę, po wtóre, wg. ustawy o leczeniu niepłodności możliwość skorzystania z własnych komórek jajowych i tak zarezerwowana jest dla kobiet w stałym związku.

Reasumując zatem, jeśli w okolicach 40 urodzin wciąż wahamy się czy zdecydować się na dziecko lub mamy problem z zajściem w ciążę, warto zacząć działać natychmiast. Z jednej strony mamy wszelkie dane ku temu, iż ciążę uda się donosić, a dziecko urodzi się zdrowe; z drugiej jednak, ewentualne wspomaganie w tym zakresie może okazać się czasochłonne, a ten czynnik nie gra na naszą korzyść.

 

Jak zajść w ciążę po 40-stce

No to, jak zajść w ciążę po 40-stce?

Zacznij od … “naturalnie”. Wspomniana ustawa o leczeniu niepłodności mówi, że procedurę in vitro i tak można rozpocząć dopiero po roku leczenia innymi metodami, o ile możliwość zajścia w ciążę przy wykorzystaniu tychże metod nie została medycznie wykluczona. Jednak, rok ten liczy się od momentu rozpoczęcia leczenia, a nie samodzielnych prób! Ogólnie, lekarze doradzają aby zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności po pół roku do roku aktywnych starań, jednak czym jesteśmy starsi, tym wcześniej. Po czterdziestce warto jest rozejrzeć się za dobrą, specjalistyczną kliniką już na etapie planowania ciąży.

Nie bój się szukać pomocy! Prawdą jest, iż wiele osób wizyty w klinice leczenia niepłodności po prostu się wstydzi lub obawia. Z tego względu czekają z nią zbyt długo, tracąc przy tym cenny czas i ograniczając swoje szanse. Chociaż niepłodność w naszym kraju cały czas jest tematem niesmacznych żartów, czasami budzi pogardę lub niezdrowe emocje, warto jest pamiętać, że jest to choroba cywilizacyjna, a w przekroju społecznym problem może dotyczyć już co czwartej pary! Warto być tu nowoczesnym i zapomnieć o tym, co mogą sobie pomyśleć inni. Nie pozwolisz im przecież zrujnować swoich marzeń, prawda?

 

Jak zajść w ciążę po 4-stce

 

Od czego zacząć?

Po wybraniu kliniki umawiamy się na pierwszą wizytę. Co istotne: warto wybrać się na nią od razu wspólnie z partnerem, ponieważ tutaj diagnostyka prowadzona jest jednocześnie w obu kierunkach. Warto wziąć ze sobą aktualne wyniki badań, o ile takie posiadamy i wszelkie inne dokumenty, które mogą ułatwić lekarzom proces stawiania diagnozy. Sama wizyta trwa około godziny i jest w dużej mierze wywiadem. Jej elementem może być również USG. W jej trakcie konstruowany jest plan dalszego postępowania.

Czy w praktyce oznacza to przygotowanie do in vitro?

Niekoniecznie. Diagnostyka, leczenie farmakologiczne, być może zabieg chirurgiczny (np. udrożnienie jajowodów), inseminacja, leczenie wspierające – konsultacje z psychologiem lub dietetykiem. Opcji jest wiele, a z istnienia niektórych zapewne nawet nie zdajemy sobie sprawy.

Z drugiej strony, dr Beata Makowska, na co dzień współpracująca z gdyńską filią Kliniki INVIMED zauważa: „Nigdy na pierwszej wizycie nie podejmuje się decyzji o in vitro, trzeba pacjentów poznać. Niestety przyczyną niepłodności u pacjentek 40+ dość często jest niska rezerwa jajnikowa i w tym przypadku decyzje o rodzaju leczenia należy podejmować bardzo szybko, bo w takiej sytuacji czas jest wrogiem, i w którymś momencie może być za późno nawet na procedurę in vitro. W tym wypadku jednak medycyna nie zamyka jeszcze drogi do macierzyństwa, umożliwiając skorzystanie z procedury in vitro z komórkami od anonimowej dawczyni.”

 

 

Jak zajść w ciążę po 40-stce

 

A co, jeśli nie wychodzi za drugim razem?

Wtedy również warto jak najszybciej szukać pomocy! Wbrew pozorom, problem tak zwanej niepłodności wtórnej może dotyczyć nawet kilkunastu procent par, więc absolutnie nie jest to rzadka sytuacja. Przyczyn może być wiele – większość z nich podobna do tych będących źródłem niepłodności pierwotnej, tu jednak dochodzi często element wieku, zmian anatomicznych po wcześniejszych ciążach, a także zmęczenia i stresów – a co za tym idzie blokad psychologicznych związanych z porodem lub wychowaniem pierwszego dziecka.

Co znamienne, pary doświadczające niepłodności wtórnej często nie czują wagi problemu. Pewność, że skoro raz się udało uda się i drugi powoduje, że bagatelizują pojawiające się trudności tracąc przy tym cenny czas, który mogliby przeznaczyć na leczenie.

 

Jak zajść w ciążę po 40-stce – krótkie podsumowanie

Z całą pewnością czterdziestka nie powinna być powodem rezygnacji ze starań o dziecko, jeśli o nim marzymy. Obecnie, nawet jeśli natura nas w tym nie wspiera, robi to medycyna, w ogromnej większości przypadków bardzo skutecznie. Jednak pomimo wszystko, czas nie jest tu po naszej stronie. Dlatego warto – zamiast czekać na cud – skorzystać z pomocy specjalisty, choćby po to, żeby dowiedzieć się jakie mamy opcje.

 

Kochane Dziewczyny, pewnie tego nie pamiętacie, ale temat niepłodności poruszałam już na blogu przynajmniej raz – tutaj. Zapytałam Was wtedy, czy zechcecie podzielić się z nami swoją historią. A może znacie kogoś, komu po latach udało się spełnić marzenie o dziecku?

Zapraszam Was do tego i teraz. Piszcie komentarze ku przestrodze lub pokrzepieniu serc! Czekam :*

Wasza,

 

Partnerem wpisu jest sieć Klinik leczenia niepłodności INVIMED.

Dane statystyczne cytuję za portalem edziecko.pl


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+ – Bloglovin


 

Kolejne posty z cyklu “Czterdziestka bez stresu” znajdziesz tutaj

POPRZEDNI POST
KOLEJNY POST
  • Fajnie, ze napisalas taki wartosciowy artykul, na pewno wiele kobiet chetnie sie wdrozy w taki wazny dla nich temat – szczegolnie, gdy sa wlasnie po 40 roku zycia i mysla nad powiekszeniem rodziny.

  • Paulina, ja to się nie wypowiadam, ponieważ nie zaszłam w ciążę ani po 20, ani po 30, ani koło 40, więc absolutnie nie mam w tym doświadczenia ;). Jednak teraz sporo kobiet decyduje się na ciążę po 40 i wychodzi im. Nie wiem, czy udaje im się naturalnie, czy się wspomagają. W tym wieku czas goni, także jeśli przez 6-8 miesięcy nie wyjdzie naturalnie (a trzymam kciuki, żeby wyszło), to raczej wtedy już bym pomyślała o jakimś wsparciu :).