Lifestyle

Koniec Polski dla naiwnych (i parę słów o WOŚP)

08/01/2016
wielka orkiestra świątecznej pomocy 2016

Kilkoro z Was zauważyło, że nie piszę tu ostatnio zbyt często. Powód? Nader prozaiczny. Jestem empatyczna. Kiedy za oknem (i w necie) przewala się fala hejtu z prawa na lewo i z powrotem, kiedy “człowiek człowiekowi wilkiem” a wiadomości, które niesie każdy dzień jeszcze pogłębiają te podziały, kiedy polityka wychodzi na ulice, udawanie że jestem poza tym wydawałoby mi się sztuczne. Nie na darmo mieszkam w oku cyklonu.

Dotychczas chciałam, aby moje teksty traktowały przeważnie o szczęściu i spokoju. Nie wiem jak Wam, mi ostatnio do tego stanu daleko. Nie prywatnie, społecznie. Dlatego, w tym roku nie myślę o własnym rozwoju i noworocznych postanowieniach. Moje życie jest w porządku. To co mnie otacza, nie jest.

Godło, Polska. Fot. Marek Szczepański

Źródło: Newsweek. Fot. Marek Szczepański

Dlaczego piszę o Polsce dla naiwnych? A czy tacy właśnie nie byliśmy sądząc, że już zawsze będziemy “krajem z sukcesami”, wzorcową “młodą demokracją” gdzie rozwój zachodzi w sposób geometryczny, na tyle szybko, że zaczyna się go traktować jako coś oczywistego? Nie wiem jak Wam, mnie podobało się w takim kraju, przy czym wcale nie przymykałam oczu na to, co było w nim złe. Natomiast wrzucanie nas ustrojowo do jednego worka z Białorusią, Węgrami czy Rosją W OGÓLE mi się nie podoba.

Nie chcę udawać, że nic się nie stało. Nie chcę zamieszczać w sieci przepisu na ciasto, podczas gdy pod Krzyżem i Flagą ciska się kalumnie na rodaków. Tych z domniemanego “gorszego sortu” i vice versa. Z drugiej strony, przecież czas się nie zatrzymał. Czy moje życie na co dzień wygląda inaczej? Nie wygląda. Tylko myśli zaprząta coś innego. Nie dziwię się, że inni kultywują swoją normalność. Ja w tym momencie jeszcze nie potrafię.

Andrzej Rysuje

Źródło: andrzejrysuje.pl

W Polsce dla naiwnych uważało się, że wystarczy pójść na wybory raz na czas, opowiedzieć się po którejś ze stron, jednak kto by nie wygrał, będzie równie źle, ale tragedii przecież nie będzie. W związku z tym, może jednak nie iść? Po co tracić czas?

Mam wrażenie, że wielu z tak myślących teraz zmienia zdanie.

Czy to jest ta cezura która dzieli naszą młodą demokrację od demokracji dojrzałej, gdzie wybór to odpowiedzialność? Lubię tak myśleć, chociaż pewnie znów jestem naiwna.

A co ma do tego WOŚP?
Dokładnie 9 lat temu pochylałam się nad łóżeczkiem w Centrum Zdrowia Dziecka, a przyklejone do niego czerwone serduszko dodawało mi otuchy. Takie serduszka widniały też na wszystkich innych łóżeczkach, inkubatorach, aparaturze medycznej i CAŁYM sprzęcie, który znajdował się w tamtym miejscu. Co by  było gdyby go tam nie było? Intuicja podpowiada mi, że alternatywa nie była by dla nas korzystna. A takich i podobnych szpitalnych oddziałów jest … nawet nie wiem ile. Na pewno więcej, niż się wydaje.

Dla mnie Owsiak mógłby jeździć bentleyem i mieszkać w pałacu. Za dobro którego jest autorem, należałoby mu się. Inni jakoś w Pałacach mieszkają, na kredyt politycznego zaufania, który teraz zaczynają spłacać. I kiedy słyszę, że Jurek Owsiak nie jest partnerem dla Pana Prezydenta, ze zdumieniem muszę przyznać temu rację. Jeśli kiedykolwiek Pan Prezydent i jego świta, zdołają uratować tyle dziecięcych żyć co Owsiak i jego WOŚP, być może staną się partnerami. Ale teraz katalog ich zasług mocno się różni. I nie mam wątpliwości, kogo stawiam na piedestale.


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+Pinterest Bloglovin’


 

Obrazki pochodzą ze stron:

  1. Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
  2. Newsweek
  3. andrzejrysuje.pl

 

 

Zapisz

Mogą Cię zainteresować:

5 komentarzy

  • Odpowiedz Narwany 20/01/2016 at 20:12

    No właśnie, wszystko zależy od systemu wartości i tego jak ktoś interpretuje dobro. Dla mnie te czerwone serduszka są tego symbolem. A ludzie, jak to ludzie nastawieni są najczęściej na szukanie sensacji i dziury w całym. Zamiast tego mogliby też wziąć się za pomaganie :)

  • Odpowiedz Ania 09/01/2016 at 10:46

    No cóż, …myślimy podobnie . Dla mnie Owsiak mógłby jeździć najdroższym samochodem świata, za dobro które czyni 😊bardzo szanuję tego gościa i tyle 😘

    • Odpowiedz Paulina 10/01/2016 at 23:54

      Aniu, dziękuję. Jak widać po wynikach finału WOŚP, mnóstwo osób myśli podobnie. Na szczęście :) !

  • Odpowiedz An.Ka Lovedomowe 09/01/2016 at 10:26

    Amen. Nic dodać nic ująć

  • Odpowiedz jedz z apetytem 09/01/2016 at 09:35

    Bardzo mnie wzruszył Twój wpis…..

  • Podoba Ci się post? Zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło! A jeśli masz krytyczne uwagi, też chętnie je przeczytam. Zalogowanie się do systemu komentarzy lub/i subskrypcja dyskusji pod postem lub całej strony, równoznaczne są z akceptacją Polityki Prywatności. Podanie danych jest dobrowolne. Komentarze są moderowane i pojawiają się na stronie po zatwierdzeniu przez Admina.

    Kolejny post
    (czyli  Poznań śladami Borejków) Znam wiele takich osób, dla których…