w Podróże

Roosevelta 5 i okolice

roosevelta-5-poznan-sladami-borejkow

(czyli  Poznań śladami Borejków)

Znam wiele takich osób, dla których najbardziej rozpoznawalnym adresem w Poznaniu jest ulica Roosevelta 5. To tam, za bogato zdobioną bramą charakterystycznej kamienicy bije serce ukochanej serii książek mojego dzieciństwa. “Jeżycjadę” czytała moja Babcia, Mama, Siostra, czytam ja i mam przeczucie, że moja córka też nie oprze się jej urokowi. Dla mnie, powrót do jej którejkolwiek części jest jak wizyta u serdecznych przyjaciół. Pozwala odzyskać dystans, wyciszyć trudne emocje, wrócić do równowagi.

Aż żal, że zaglądając w okna sutereny w domu z wytwórnią kołder nie możemy zobaczyć jak Ida znowu energicznie rozstawia swoją rodzinę po kątach. Samych bohaterów tam nie znajdziemy, ale ich otoczenie … stoi przed nami otworem. Zapraszam Was na szczególny spacer po poznańskiej dzielnicy Jeżyce.

~~♥~~♥~~♥~~

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

Ulica Roosevelta

Roosevelta 5 – niby nie tutaj wszystko się zaczęło, ale co tam ;)

Kamienice na Roosevelta w sposób naturalny stają się początkiem (i  końcem) każdej podróży z sagą Jeżycjada w tle, jeśli tylko przyjedziemy do Poznania pociągiem. (A przynajmniej takim pociągiem, który wjeżdża do miasta od strony południowo-wschodniej, co do reszty nie mam pewności). Z okien składu wolniutko wjeżdżającego na peron przy Dworcu Głównym jak na dłoni widać dumny rząd domów, dość już nadgryzionych zębem czasu, ale mimo wszystko pełnych uroku – bogato zdobionych w ornamenty, płaskorzeźby, z uroczymi balkonami, okienkami na poddaszach i spadzistymi dachami. Kamienica Borejków ozdobiona jest bardzo charakterystyczną, kutą w metalu rzeźbą przedstawiającą drzewo, ogarniającą balkony na dwóch kondygnacjach. A poza tym? Każde okno, każdy balkon, każdy narożnik wygląda tu inaczej. Wyobraźnia architekta rozkwitła w pełnej krasie, ale co charakterystyczne: pomimo bogactwa form, kolorów i faktur, wszystko harmonijnie ze sobą współgra i nic nie przeszkadza. Może oprócz graffiti na murach… Tym samym, dom idealnie pasuje do fantazji i różnorodności rodziny swoich najbardziej znanych, choć nierzeczywistych lokatorów.

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

A konkrety? Wytwórnia kołder w suterenie – jest. Wyjście od strony ul. Zacisze, na które nacięła się Kłamczucha – jest. Balkon, na który w dzień swojego ślubu wspinał się Marek Pałys – w zasadzie jest, ale z boku kamienicy, nie z przodu jakby wynikało to z planu mieszkania zamieszczonego na okładce “Żaby”.  Z resztą, sama Autorka przyznała, że mieszkanie opisane w książce nie do końca zgadza się z rzeczywistością. Jak to ujęła: “w wyobraźni wszystko się mieści” i tego się trzymam :). W okno kuchni, na którym panie Borejko studziły swoje pachnące, pieczone na niedzielę placki pukać nie próbowałam, za co pewnie podziękowali by mi prawdziwi Lokatorzy tego mieszkania. Ale zaraz, zaraz, czemu to czarne autko zaparkowane przed bramą ma włączone światła? Czy to nie zaaferowany Ignacy Grzegorz je tu porzucił? Doprawdy, szkoda akumulatora…

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

 

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

 

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

W której to książce było coś o witrażykowych szybkach na klatce schodowej? :) Poniżej kamienica Roosevelta 5, ale z tyłu.

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

 

I jeszcze balkon w zielonym pokoju:

Jeżycjada adresy Roosevelta 5

~~♥~~♥~~♥~~

 Roosevelta 6 - Kamienica Dmuchawca

Roosevelta 6 czyli Kamienica Dmuchawca

Tuż obok, pod numerem szóstym, stoi kamienica na której czwartym piętrze mieszkał profesor Dmuchawiec, a także Kreska z rodziną i przez krótki czas Dambo. Tu też najwięcej czasu spędzała przychodząca na obiadki Geniusia. Kamienica nieco podobna w stylu – ozdobna, niebanalna, a także, na pierwszy rzut oka, nieco mniej zniszczona od swojej słynnej sąsiadki. Jest również w kilku elementach zaskakująca. Po pierwsze, stoi pod górkę – dlatego też jej fundamenty wystają z ziemi nierówno. Po drugie, nie ma w niej czwartego piętra! No, chyba że za parter uznamy dość wysoką z jednej strony suterenę.

~~♥~~♥~~♥~~


Ulica Krasińskiego

Pomiędzy opisanymi kamienicami swój początek ma ulica Krasińskiego, którą szczególnie upodobała sobie Autorka, umieszczając tam aż trzy książkowe rodziny. Chronologicznie, jako pierwsza pojawia się

Jeżycjada-Krasińskiego-Willa-Pana-Paszkieta

Willa Pana Paszkieta

Dom numer dziesięć stoi  “… blisko skrzyżowania z ulicą Mickiewicza. Budynek (…) dziwaczny, nieregularny, z oknami o łukowatych szczytach, wieżyczką i kilkoma wejściami.

Jeżycjada-dom-Noelki

Dom Styrbów

Dosłownie vis a vis, pod numerem dziewiątym, znajdziemy natomiast dom w którym wychowała się Elka, pod czujnym okiem Cyryla i Metodego, a także wiecznie zapracowanego ojca.

Ni to willa, ni to pałacyk. A jaki ma śmieszny balkonik!”

Willa Bitnerów

Najciekawiej jednak przedstawia się sprawa tego domu – ponieważ w żadnej z książek nie zostało chyba do końca powiedziane, o który numer chodzi.

Zaczynając od opisu z “Brulionu Bebe B”, można by uznać że jest to ten domek:

Jeżycjada - Willa Bitnerów

Mniej więcej w połowie ulicy Krasińskiego – tej miłej, romantycznej uliczki na tyłach Roosevelta – staroświeckie wille i domy w małych ogródkach rozstępują się nagle, tworząc podjazd. Na rogu stoi nieduży, różowawy dom o spadzistym dachu i wąskich oknach. Tę przybrudzoną i dziwaczną chatkę wynajmuje dla swoich pracowników teatr miejski.

Różowości w nim jednak ani na lekarstwo, więc może to jednak ten poniżej? Oto opis jaki czytamy w “Dziecku piątku”:

Jeżycjada-willa-Bittnerów

 

Dom Konrada był staroświeckim pałacykiem, z poobijanym różowawym tynkiem zdobnym w zacieki i plamy. (…) Aurelia wpatrywała się bezmyślnie w ozdobne linie dachu i balkonu”.

Wygląda prawdopodobnie, jednak jak to się ma do “przybrudzonej, dziwacznej chatki”?

~~♥~~♥~~♥~~

Ulica Słowackiego

Jeżycjada dom Cesi Szósta Klepka

Kamienica z wieżyczką czyli Żak – Hajduk- Kołodziej

Po dosłownie pięciu minutach docieramy do miejsca gdzie cała Jeżycjada ma swój początek. Przy ulicy Słowackiego 18 stoi kamienica zwieńczona uroczą wieżyczką, na której to w akcie desperacji zamknęła się Cesia. Przyznajcie, która z Was nie ma czasem na to ochoty? ;) Na zdjęciu widzimy również balkon, na którym mały Bobcio – później Baltona rozpalił ognisko, cudem tylko nie powodując tragicznego w skutkach pożaru. Czy ja dobrze widzę, że na iglicy nie ma już kogutka? A czy kiedykolwiek był? Przypuszczalnie tak, jak na ilustracji poniżej :) Ciekawostką dotyczącą tej kamienicy jest fakt, że podobno kiedyś mieszkała tu sama autorka. Czy to możliwe, iż akcję jednej z pierwszych swoich książek umieściła po prostu .. u siebie w mieszkaniu?

Jeżycjada - Kamienica Żaków
Autor: Małgorzata Musierowicz

~~♥~~♥~~♥~~

Noskowskiego 2 i skwerek przy Teatralce

Jeżycjada - Teatralka

Cytat z “Kłamczuchy”:
“Most Teatralny (…) przerzucony jest nad dziesiątkami torów kolejowych. Kończy się zielonymi zaroślami, które należą do małego parku, lub raczej zieleńca, zwanego powszechnie “Teatralką”. (…) Od ulicy Fredry zbiega ku Teatralce bardzo stromy trawnik (…). Skwerek, porośnięty wytartą murawą, opatrzony w piaskownice i ławeczki, otaczają z trzech stron soczystozielone ściany ogromnych kasztanów. W głębi, za kasztanami kryją się w ogródkach stare wille jednakowego brudnoszarego koloru…”

Jeżycjada Kłamczucha Noskowskiego 2

Przyznam, że Willa Mamertów mocno mnie rozczarowała. Uliczka Noskowskiego sama w sobie jest romantycznym, zielonym zaułkiem i mnóstwo tam uroczych domków z okiennicami w zadbanych ogródkach. Dom z numerem drugim, stojący na samym rogu wygląda na … zbyt nowy. Może od czasu gdy mieszkała tam Aniela został niefortunnie odnowiony?

~~♥~~♥~~♥~~

Jeżycjada-Opium-w-rosole

Bloki na Norwida

Bracia Lisieccy, Lelujkowie a także Aurelia vel Geniusia mieszkali na położonym nieopodal osiedlu przy ul. Norwida. W “Dziecku piątku” pojawił się nawet dokładny adres – Norwida 6, lecz bloku o takim numerze nie udało mi się znaleźć. Niemniej, przykład na zdjęciu wydaje się dość reprezentatywny. Te budynki wyglądają po prostu tak samo. Aż zaskakujące, że tylko przecznica dzieli je od malowniczych jeżyckich kamienic.

~~♥~~♥~~♥~~

A poza tym?

Bohaterowie znaczącą ilość czasu spędzają odwiedzając się wzajemnie w swoich domach. Istnieje jednak kilka charakterystycznych punktów miasta, gdzie również możemy spotkać ich regularnie. Oto kilka z nich:

  1. Liceum
Jeżycjada - Liceum
Źródło: www.marcinek.poznan.pl

2. Kościół Dominikanów

Poznań kościół Dominikanów

3. Szpital Raszei

Jeżycjada - Szpital Raszei

4. Rynek Jeżycki

Źródło: www.lepszypoznan.pl
Źródło: www.lepszypoznan.pl

5. Opera – Teatr Wielki

Źródło: wikimedia.org
Źródło: commons.wikimedia.org

6. Park Sołacki

Jeżycjada - Park Sołacki
Źródło: commons.wikimedia.org

~~♥~~♥~~♥~~

Uff, dość pracochłonny był to post, a wcale niedługi spacer! Szkoda tylko, że pogoda nie pozwoliła mi zrobić wszystkich zdjęć samodzielnie. To, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem – opisane tu miejsca oddalone są od Roosevelta 5 nie więcej niż o 10 – 20 minut drogi piechotą. Z książek zupełnie nie odniosłam takiego wrażenia.

Jeśli macie ochotę wybrać się jak ja śladem Borejków polecam Wam tę mapkę. Nie wiem kto jest jej autorem, muszę jednak przyznać, że zrobił kawał dobrej roboty. Zapisana w telefonie była dla mnie nieocenioną pomocą.

A jeśli chcecie zatrzymać się w tym świecie chwilę dłużej, przeczytajcie artykuł o Jeżycjadzie, jaki kilka lat temu pojawił się w Wysokich Obcasach. Gdy wpadł mi w ręce, sama w pełni zrozumiałam dlaczego miałam ochotę stworzyć dla Was taki post.


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+Bloglovin’


Myślę, że teraz niejedna z Was wyciągnie z półki zakurzony “Kwiat Kalafiora” lub “Opium w rosole”. Którą z części serii lubicie najbardziej?

Miłego czytania!

Obrazki i fotografie

  1. Przede wszystkim: ilustracje autorstwa Pani Małgorzaty Musierowicz pochodzą ze strony www.musierowicz.com.pl i zostały tu zamieszczone za Jej wiedzą i zgodą, za którą jeszcze raz serdecznie dziękuję.
  2. Zdjęcie liceum pochodzi ze strony: www.marcinek.poznan.pl
  3. Zdjęcie rynku pochodzi ze strony www.lepszypoznan.pl
  4. Zdjęcia gmachu Opery  oraz parku pochodzą z witryny www.commons.wikimedia.org

Zapisz

Zapisz

POPRZEDNI POST
KOLEJNY POST
  • Pingback: Inspiracje września | Kronika Wypadków Twórczych()

  • Pingback: Bajaderka kulturalna #24 - Skrytka na kulturę()

  • Kocham Jeżycjadę, nie mogę się doczekać kolejnej części <3 Bardzo fajny wpis :)

  • Świetny post, dzięki! Udało mi się dosłownie zajrzeć na Jeżyce w czasie weekendu w Poznaniu, następnym razem zabawię tam na dłużej, a ten post posłuży mi jako drogowskaz :-)

  • Również nie spodziewałam się, że te miejsca są tak blisko :D Ani że Roosevelta leży przy głównej ulicy.

  • Żeby zobaczyć budynki, to trzeba przyjechać pociągiem od północy, a nie od południa :).

    • Całkiem możliwe :) Ja jechałam pociągiem z Warszawy, więc tak jakby najbardziej od wschodu?

      • Ale od północnego wschodu :). Mijałaś po drodze stacje w kolejności Warszawa -> …. -> Poznań Wschód -> Poznań Garbary -> Poznań Główny :).

        Możliwe jest też zobaczenie kamienic jadąc z kierunku Szczecina, czyli z północno-zachodniej trasy. Jak dobrze kojarzę, to wtedy jedzie się np. Szczecin -> … -> Krzyż ->…. -> Rokietnica -> … -> Poznań Wola -> Poznań Główny.

        Te dwie trasy przed Poznaniem Głównym, dokładnie właśnie przed Rossevelta łączą się w jeden ciąg torów (gdzie jest ich duża liczba ;)).

  • Super post:) Jestem ogromną fanką Jeżycjady, muszę się wybrać do Poznania z Twoimi wskazówkami, żeby wszystko zobaczyć na własne oczy:)

  • Super wpis, dziękuję :) Ja Jeżycjadą zaczytywałam się w liceum, a na 30-te urodziny kupiłam sobie całą serię :) Teraz tylko dokupuję kolejne tomy. Moją ulubioną częścią jest Noelka. Czytam ją zawsze przed Świętami Bożego Narodzenia :) Jeszcze raz dziękuję :)

    • Cieszę się, że sprawiłam Ci przyjemność moim wpisem :) Pewnie podobną do tej, którą miałam ja zwiedzając te wszystkie kąty. Też bardzo lubię Noelkę, jest obowiązkowym elementem Świąt, obok filmu “To właśnie miłość”.

  • Wstyd się przyznać ale nigdy nie słyszałam ani o tym adresie, ani o tej książce, ale znam to uczucie kiedy czyta się książkę, której akcja dzieje się w mieście, w którym się żyje. Dlatego też tak uwielbiam szczecińska autorkę Monikę Szwaję:)

    • Przeczytaj koniecznie, ale którąś ze starszych części serii: ja najbardziej lubię i polecam Ci “Szóstą klepkę”, “Idę sierpniową” i “Nutrię i Nerwusa”. Może Ci się spodobają?

  • Mam książkę Poznań Borejków, ale jeszcze nie wybrałam się śladami bohaterów Jeżycjady. Może przy następnej okazji się uda!

  • cudny wpis!!! dziękuję za linka :) z przyjemnością przyjrzałam się tym wszystkim miejscom i budynkom- zupełnie inaczej je sobie wyobrażałam! Chcę się wybrać do Poznania w czerwcu i na pewno pójdziemy na spacer na Jeżyce :)

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Uwielbiam Jeżycjadę. Codziennie jak jechałam pociągiem do pracy, właśnie wypatrywałam kamienicy z nr 5 :)