Inspiracje

Nowa żona księcia – co może dać nam Meghan Markle?

26/05/2018
Meghan Markle - nowa żona księcia

Do niedawna temat kolejnego #royalwedding docierał do mnie w formie szczątkowej. Jednak zeszłotygodniowa transmisja wydarzenia na żywo w przynajmniej dwóch polskich stacjach telewizyjnych uświadomiła mi, że Meghan Markle jako nowa żona księcia może mieć ogromne znaczenie. Nie tylko dla Brytyjek, ale dla nas, kobiet w Polsce, tu i teraz. Na naszych oczach bowiem odbywa się ZMIANA. Mentalności, podejścia, zwyczajów i oczekiwań. I jeśli Meghan Markle tyle siły, aby potrząsnąć najbardziej skostniałą królewską rodziną Europy, my też możemy to zrobić – na własnym podwórku, na o wiele mniejszą przecież skalę.

Meghan Markle – trochę historii

Powiedzmy sobie szczerze: jeszcze parę lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Afroamerykanka. Z niezamożnej rodziny. Rozwiedzeni rodzice. Ba, ona sama też po rozwodzie! Starsza od księcia. Aktorka! Feministka. I chociaż można mieć wątpliwości, czy ich “żyli długo i szczęśliwie” nie będzie uzależnione od tego z jakiej części siebie Meghan postanowi zrezygnować, królewski ślub pokazał dobitnie, że daleko jej do stłamszonej i zahukanej księżniczki. Obserwatorzy widzą w niej raczej uosobienie taktu, spokoju i pewności siebie. Jej język ciała pokazuje – to jest niebywale odporna kobieta.

Czego zatem możemy nauczyć się na przykładzie Meghan Markle?

Zawsze możesz zacząć od początku

To bardzo ważna lekcja, a mam wrażenie, że często o tym zapominamy. Bowiem niezależnie od tego, jak dotychczas układało Ci się w życiu zawsze możesz zacząć od nowa. Nawet jeśli masz za sobą porażki w każdej dziedzinie, one Cię nie definiują. Wyciągnij wnioski i odwróć kartkę kalendarza. A jeśli ktoś mówi Ci, że jesteś mniej warta, bo przykładowo nie powiodło Ci się w małżeństwie, albo wyrzucono Cię z pracy – rozważ zmianę towarzystwa.

Rób to, co się dla ciebie liczy

Zakładam, że książę nie zakochał się w Meghan, bo ładnie wygląda lub fajnie tańczyło mu się z nią na imprezie, albo też dlatego, że jest do niego ciekawym dodatkiem. Zauważmy, że jest to osoba, którą oprócz fame’u w social mediach i roli w serialu, charakteryzuje walka o prawa kobiet, pomoc potrzebującym, praca dla ONZ oraz działania charytatywne. Co ważne, robi to od dawna i na własny rachunek. Mogę więc sądzić, że u podstaw tej relacji stoją wspólne wartości, doświadczenia i wzajemna ciekawość. A to bardzo dobrze rokuje.

Warto tworzyć własne zasady gry

Meghan Markle jest dobitnym przykładem tego, że nawet jeśli dotychczas coś nie miało miejsca, nie ma żadnego powodu, aby nie mogło się wydarzyć. Od jawnej demonstracji poglądów zaczynając (vide: szeroko komentowane poparcie dla #MeeToo), do początkowo samodzielnej, a później z towarzyszeniem przyszłego teścia drogi do ołtarza, kiedy to własny ojciec postanowił podłożyć jej świnię. Takich przykładów jest więcej: już samo publiczne trzymanie się z księciem za ręce, jest przez niektórych postrzegane jako złamanie królewskiej etykiety.

Mam nadzieję, że trend się utrzyma, bo książę nie zostaje w tyle. Obrączka (inni nie noszą), broda (bo czemu niby miałby zgolić ją dzień przed ślubem) i nocne zbieranie kwiatków do ślubnej wiązanki narzeczonej, to tylko kilka mało istotnych przykładów. Ale wcześniej? Zdjęcia w mundurze SS-mana lub skandal z nagimi fotkami z hotelowego pokoju nie są z pewnością powodem do dumy (wręcz przeciwnie), ale pokazują niepokorną, rogatą duszę, która stara się dyktować własne warunki.

Z czasem najbardziej zatwardziałe układy muszą ruszyć do przodu

To akurat nie zasługa samej Meghan, ale i tak jest ona tej tezy znakomitą ilustracją. Natomiast to, co jest teraz zostało wypracowane małymi krokami przez jej poprzedniczki, także z innych krajów. Możemy tu zaobserwować, że duże zmiany często nie zachodzą gwałtownie. Jednak te osiągane krok po kroku są o wiele bardziej dalekosiężne, niż mogłoby się wydawać.

Dla dobrego związku warto zmienić swoje życie (ale nie zrezygnować z siebie)

Przeraża Cię przeprowadzka do innego miasta, kraju, rezygnacja z dotychczasowego stylu życia dla dobra Twojego związku? Zastanów się, na ile w nowej sytuacji będziesz mogła pozostać sobą i żyć zgodnie z wartościami, które są dla Ciebie ważne. Jeśli tak, nie ma obaw. Jeśli będziecie grać do jednej bramki, zmiana Wam nie zaszkodzi. Przeciwnie, może być początkiem nowego, fascynującego rozdziału.

Co o tym sądzicie? Przeczytajcie koniecznie jeszcze ten post, o spełnianiu marzeń.

Wasza,


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+


 

Mogą Cię zainteresować:

1 komentarz

  • Odpowiedz Karina 31/05/2018 at 21:56

    Trzymam kciuki za Meghan i trzymam kciuki za siebie.
    Ja właśnie próbuję zacząć od początku. Nie jest łatwo, bo nie jestem za grosz pewna siebie, ale chcę się tego nauczyć.

  • Podoba Ci się post? Zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło! A jeśli masz krytyczne uwagi, też chętnie je przeczytam. Zalogowanie się do systemu komentarzy lub/i subskrypcja dyskusji pod postem lub całej strony, równoznaczne są z akceptacją Polityki Prywatności. Podanie danych jest dobrowolne. Komentarze są moderowane i pojawiają się na stronie po zatwierdzeniu przez Admina.