w Strona główna

Czy bycie coachem pomaga mi być lepszym człowiekiem? A blogerem?

czy-bycie-coachem-pomaga-mi-byc-lepszym-czlowiekiem

Jest to ogólnie znany fakt, że duża część adeptów psychologii wybiera ten kierunek studiów dążąc do rozwiązania własnych problemów. Podobnie rzecz ma się z life-coachingiem. Zauważyłam, że tylko kilka osób z mojej grupy rzeczywiście twardo dążyło do otwarcia własnej praktyki coachingowej, znakomita większość natomiast potraktowała studia jako kolejny krok na drodze do własnego rozwoju. Prawdopodobnie, choć podświadomie, mną również kierowały podobne pobudki.

coach czy bloger?

Niezaprzeczalnie swój cel osiągnęłam, jednak w sposób inny niż można by się spodziewać.
Idea coachingu polega na rozmowie. Na tym, że ktoś niezależny, choć bardzo pozytywnie do nas nastawiony spojrzy na nas i wesprze nas na drodze do naszych celów. Coach może pomóc skonstruować plan, wykazać jego słabe punkty, zainspirować nas i zmotywować, swoją wiarą w nasze osiągnięcia może dodać nam siły i motywacji. Jednak, jego skuteczność polega między innymi na tym, że pozostaje niezaangażowany. Jest dla nas, ale jego celem nie jest realizacja naszych zamierzeń.

coach czy bloger?

Dlatego też tak zwany self-coaching jest sztuką niezwykle trudną. Trzeba by chyba nieomal podwójnej świadomości żeby spojrzeć na swoje poczynania w sposób tak obiektywny, jak może zrobić to coach.

Piszę jednak, że studia coachingowe pomogły mi w realizacji moich własnych celów. Oczywiście, ponieważ spotkałam na nich wielu bardzo mądrych ludzi, którzy zostali moimi coachami i między innymi dzięki ich wsparciu i inspiracji, zrobiłam życiowy krok do przodu. Tak więc cel został osiągnięty, choć niekonieczne w taki sposób, jakie było pierwotne założenie.

coach czy bloger?

Zupełnie zaskakujące dla mnie jest natomiast, że znacznie bardziej niż coaching w naprawianiu mojej codzienności pomaga mi blogowanie!

  1. Moje mieszkanie miejscami aż błyszczy, bo nic nie wkurza mnie bardziej niż fajne zdjęcie, na które wkradnie się jakaś szpecąca plama na blacie lub porzucone dziecięce ciuszki w tle.
  2. Mój mąż ma ładniejszą żonę – makijaż i fryzura są na miejscu codziennie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś zrobi mi zdjęcie, które będę chciała wykorzystać
  3. Dziecko odzyskało styl – bo jak wyżej. Rozciągnięte dresy, które Julka uwielbiała nosić przez cały weekend zostały oddelegowane do uprawiania sportów – z korzyścią dla wszystkich.
  4. Zaczęłam się zastanawiać nad elementami mojego życia, o których nigdy nie miałam czasu myśleć. Garderoba? Dekoracje domowe? Zagadka naszej udanej relacji? Wszystko mam przemyślane i poukładane.
  5. Planowanie, stawianie celów, zarządzanie czasem, elementy budowania marki i promocji – wszystkie coachingowe umiejętności właśnie teraz znajdują zastosowanie.
  6. A przede wszystkim, blog daje spełnienie, uruchamia kreatywność i najzwyczajniej w świecie uszczęśliwia!

Zauważyłam te wszystkie zmiany po trzech miesiącach regularnego pisania. I właśnie one, jak żadna szkoła wcześniej, pomagają mi być naprawdę dobrym coachem!

coach czy bloger?

coach czy bloger?

Zapisz

POPRZEDNI POST
KOLEJNY POST
Tagi:
Udostępnij:
  • Ja również jak tylko zaczęłam pisać bloga, od razu to pokochałam. Sporo jeszcze przede mną, ale to tylko zachęca, żeby iść do przodu, odkrywać, działać! Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym blogowaniu

  • Mimo, że na pisaniu bloga spędzam sporo czasu, okazuje się że fajnie porządkuje moje życie. Wprowadził wiele nowego i wiele dobrego- nowe informacje, nowe umiejętności, nowi ludzie, nowe możliwości. Jednym słowem – blog to miejsce, dzięki któremu nowości z budzących strach zmieniają się w fascynujące przygody :)

  • Pisząc bloga nieświadomie pracujemy nad sobą. TO świetna sprawa:)

  • Ewa

    Jednym słowem blog to świetna motywacja do ogarniania codzienności – fajne spojrzenie :)

  • Nigdy nie myślałam, żeby tak ująć blogowanie…posprzątane, makijaż itp.. Jednak rzeczywiscie coś w tym jest :)

    • Wiesz, ja mam bardzo małe doświadczenie jako bloger, 16 postów, co to jest? Piszę więc o tym, co widać na pierwszy rzut oka. Na głębsze doświadczenia i refleksje przyjdzie jeszcze czas.

  • Piękne zdjęcia :)

  • Nieźle, że mąż korzysta w ten sposób na Twoim blogowaniu! Jestem pod wrażeniem :) Myślę, że blog pisany przez coacha jest cenny. Jakby misja społeczna. Mamy tyle problemów, które zamiatamy pod dywan, mam nadzieję, że rozprawisz się z nimi na swoim blogu :)

  • Wypunktowane zmiany to najprawdziwsza prawda! Pod każdym z osobna mogę się podpisać bo u mnie dokładnie to samo!

  • Kasia Makarska

    Bardzo ładne zdjęcia. Blogowanie jest wspaniałą sprawa. Super napisany post.
    Buziaki. :*