w Lifestyle

Czterdziestka bez stresu – zapowiedź nowego cyklu

czterdziestka-bez-stresu

Dawno, dawno temu (a może nie tak dawno) żyła sobie w dużym mieście 39-letnia kobieta. Miała udaną rodzinę, ładny dom, dobrą pracę i kredyt we frankach na jeszcze dwadzieścia lat.

Pomimo tego, jej życie upływało bez większych problemów. W tygodniu zajmowała się pracą, była szoferem dla własnych dzieci i odrabiała z nimi lekcje. Ponieważ jej mąż należał do tych bardziej postępowych, obowiązki domowe dzielili mniej więcej po równo. Weekendy były czasem spacerów, wspólnej aktywności i spotkań z przyjaciółmi.

I może właśnie dzięki temu, że wiodła życie wolne od zawirowań, kobieta zauważyła, że jej rzeczywistość niepokojąco zaczyna zlewać się w jedno pasmo. Dni, podobne do innych dni, składały się na podobne do siebie tygodnie, miesiące i lata, a jedyną rzeczą która odróżniała je od siebie była zmiana pór roku. I w sumie, to wcale się to jej nie spodobało.

czterdziestka

“To tak ma wyglądać moje życie?” – pomyślała kobieta. “To już wszystko co mnie czeka i na co mnie stać?”

Zauważyła również, że ta niemal dekada od momentu kiedy skończyła 30 lat upłynęła zbyt szybko. Wcale nie oczekiwała CZTERDZIESTKI. I wcale nie chciała stać się już ostatecznie i nieodwołalnie DOROSŁA.

Chcesz wiedzieć co było dalej? A może siebie również odnajdujesz w tym opisie?

Bo ja tak. I chociaż moja bohaterka nie jest mną w 100%, mamy wiele wspólnego.

Czterdziestka tuż za rogiem

W tym roku skończę 40 lat. A bleeee! Czterdziestka dotychczas kojarzyła mi się ze starczą demencją, pomarszczoną skórą i odrostami. Z rutyną, nudą i brakiem perspektyw. Wiecie “Wszystko co najlepsze już za mną!”. Aż tu nagle okazuje się, że nadszedł już ten dzień, kiedy muszę zmierzyć się z tematem. Niespecjalnie mnie to cieszy. Na nadejście trzydziestki w zasadzie czekałam. Czterdziestkę powitam z respektem.

Postanowiłam zatem, że ta CZTERDZIESTKA musi zostać oswojona. Chcę się do niej przygotować i chcę zrobić to z Wami. Wchodzicie w to?

Bo generalnie nie może być tak źle! W sieci aż roi się od pozytywnych przykładów:

czterdziestka_bez_stresu

Źródło: Plejada

Czterdziestka nie-straszna!

Cóż więc zrobić, żeby tę przełomową datę nieco odczarować?

Postanowiłam przyjrzeć się wszystkiemu po kolei – codzienność, organizacja czasu, moda, dbanie o siebie, marzenia, plany na przyszłość… Jak ładnie wyglądać mając tyle czasu i pieniędzy ile mamy? Jak się ubierać, aby nie czuć się ani jak własna babcia, ani jak córka?


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+Bloglovin’


Zapraszam Was na nowy cykl wpisów. Będę w nim rozprawiać się ze wszystkimi obawami jakie mam przed własną czterdziestką, rozmawiając również ze specjalistami, którzy mi w tym pomogą. Planuję porady stylistek, lekarzy, kosmetyczek, fryzjerów i dietetyków, ale również zagadnienia związane z planowaniem, przeprowadzaniem zmian, zarządzaniem czasem i dbaniem o relacje.

Chętnie też wysłucham inspiracji od Was. Co wraz z upływającym czasem niepokoi Was najbardziej?

Mam nadzieję, że za rok ta czterdziestka wyda się nam znacznie bardziej przyjazna :)

Do usłyszenia!

Paula

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

POPRZEDNI POST
KOLEJNY POST
Udostępnij:
  • Pingback: Czterdziestka i home spa - 5 domowych zabiegów()

  • Świetnie napisane :) Ja przygotowuję się do 30stki, ale… Niektóre kwestie powtarzają się przed każdą nasza okrągłą rocznicą :)

  • Ciekawe! Będę chętnie śledzić cykl :). Jestem na podobnym etapie. :)

  • Wydaje mi się, że obawy kobiet przed czterdziestką przesunęły się o 10 lat. Teraz czterdziestki, to jeszcze młode, pełne życia kobiety. Wiem co mówię, bo ja jestem przed tą następną dziesiątką. ;)

  • Bardzo fajny pomysł z odczarowaniem czterdziestki :) Ja już po… ale chętnie poczytam.

  • Zapraszam :) A to hasełko, niestety, wymyślono tylko po to żebyśmy nie wpadały w depresję… ;)

  • Agnieszka Kubacka

    Nie rozumiem tej bariery wiekowej jaką wielu ludzi wokół siebie robi: “Po 30-stce, 40-stce, 50-stce itp. nie wypada tego, czy tamtego, należy postępować tak i tak”. Bez sensu… ;)

    • Z jednej strony masz rację o tyle, że po kolejnych urodzinach jesteśmy ciągle tym samym człowiekiem. Z drugiej strony, to takie ludzkie stawiać sobie “kamienie milowe” – okrągłe urodziny, albo nawet Nowy Rok… Myślę, że jest to głównie dla nas samych, żeby coś podsumować, zatrzymać się w pędzie, wyciągnąć wnioski. Więc z mojego punktu widzenia, nie tak do końca bez sensu.

  • madebysoyal.blogspot.com.tr

    Bardzo fajny post! Pocieszyłaś mnie, zwłaszcza, że mi już też bliżej do 40-stki. Ostatnio znalazłam gdzieś w internecie z czego składa się 40-stka. Look like 20, feel like 15, act like 5=40 Myślę, że to w pełni oddaje moje nastawienie. Pozdrawiam

    • :) Z tym “feel like 15” się zgadzam, co do reszty to różnie bywa ;)

  • Chętnie poczytam :) Co prawda mam jeszcze kilka lat do 40, ale warto za wczasu się przygotować ;-) Tym bardziej, że w tym roku magiczne 35 stuknie i będzie bliżej niż dalej ;(

    • Oj, 35 to jeszcze masa czasu :)

  • Iwona Siekierska

    Fajny wpis, ciekawa jestem, o czy będziesz pisać. Lecę na Twój fanpage :)P.S. Ślicznie wyglądasz!

  • Mnie też za rok czeka przygotowanie do czterdziestki…a tfu!!!

    • No właśnie, a tfu… Mam nadzieję, że mój cykl będzie dla Ciebie chociaż trochę pomocny.