w Zdrowie

Choroba Hashimoto

choroba-hashimoto

Czy macie, któryś z następujących objawów: przewlekłe zmęczenie, przygnębienie, stany depresyjne, nerwowość, uczucie zimna, suchość skóry, a może trudności w walce z nadwagą lub problem z zajściem w ciążę? Jeśli tak, to najwyższy czas żeby wybrać się na badania i sprawdzić stan swojej tarczycy, ponieważ całkiem możliwe jest, że cierpicie na chorobę Hashimoto.

Autorką dzisiejszego wpisu jest Ania – Lifestylerka, która na swoim blogu podzieliła się własnym doświadczeniem tej choroby. Oto, co pisze:

“Ja przez wiele lat zmagałam się z powyższymi symptomami (oprócz nadprogramowych kilogramów) i niepotrzebnie odwlekałam pójście na badania, ponieważ przy tej chorobie z roku na rok zanika tarczyca, w związku z czym nasz organizm otrzymuje coraz mniej tyroksyny, czyli głównego hormonu tarczycy, co powoduje niedoczynność tarczycy, która jest powolnym wykańczaniem organizmu.

Choroba Hashimoto

Kiedy wreszcie zmotywowana przez moją kuzynkę wybrałam się do lekarza i otrzymałam właściwe lekarstwa, to poczułam się jakby nowe życie we mnie wstąpiło. Na początku kiedy organizm dostanie swoją dawkę hormonu, jest to uczucie takiej radości jakby się zaraz miało latać, potem wszystko się stabilizuje, ale mam teraz o wiele więcej energii, optymizmu, a przede wszystkim wiary w to, że cokolwiek zrobię, to mi się na pewno uda. A jak czasami mam zły humor, jestem niemiła albo nie chce mi się czegoś robić, to mam teraz świetną wymówkę: To nie ja tylko moje Hashimoto;).

Choroba Hashimoto

Hashimoto jest w obecnych czasach niezmiernie częstą przypadłością. Już co najmniej z pięciu osobom z moich znajomych zasugerowałam, że może cierpią na to schorzenie i nie omyliłam się. Dlatego warto o tym mówić i pisać, ponieważ czasem zmęczenie, smutek, czy depresję zrzuca się na pracę oraz stres życia codziennego, a to może być coś bardziej poważnego. Także jeśli Was coś niepokoi, to zachęcam, żeby uważnie przyjrzeć się swojemu organizmowi i podjąć szybkie działanie.”

Choroba Hashimoto

Powyższy cytat, to urywek bardzo ciekawego artykułu na ten temat: “Hashimoto – cichy zabójca kobiet” który w całości znajdziecie na blogu Ani – Lifestylerka.pl. Polecam Wam zarówno artykuł, jak i cały blog.

Lifestylerka
Ania – Lifestylerka.pl

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Paula

POPRZEDNI POST
KOLEJNY POST
  • Hashimoto to mój kolega od roku. Każdy przypadek jest inny, niektórzy nie odczuwają jakoś specjalnie jego obecności, innym niestety daje bardzo mocno w kość. Ja należę do tych drugich, bo już na wejściu przyprowadził swoich kolegów ( inne choroby) i mocno dał w kość mojemu organizmowi. Nie mniej jednak, podstawa to dobry lekarz, który umie dopasować leki i zadbać o pacjenta. Ja więc nie narzekam, moja endo jest geniuszem, który pięknie prowadzi mnie, dzięki czemu mogę normalnie funkcjonować ( oczywiście leki, dieta to część tej normalności).
    A jak ktoś widzi objawy o których mowa w artykule, niech śmiga na badania.

  • Ciekawe, ciekawe. Powiem szczerze, że nie słyszałem wcześniej o tej chorobie aż do tej pory. W sumie to w mojej rodzinie niejedna osoba ma problemy z tarczycą, ale akurat z niedoczynnością. Niemniej jednak zaciekawiłaś mnie i chyba pójdę sobie trochę o tej przypadłości poczytać. Miłego dnia.

  • Sama jestem obciążona genetycznie (w mojej rodzinie problemy z tarczycą to norma) więc robię co jakiś czas badania, póki co wskaźnik w normie. Objawy które mam wynikają więc raczej z mojej innej przypadłości czyli niedociśnienia. Warto jednak wydać te kilkadziesiąt złotych na proste badanie krwi i mieć spokój.

  • Ja dowiedziałam się przypadkiem o o tym, że Hashimoto do mojego organizmu wprowadziło się na stałe. Nie poddałam się walczę i nie mam zamiaru się poddać! ;)

  • Nie wiedziałam, że to jest taka popularna choroba. Nazwa brzmiała mi znajomo, nawet pewnie bym odgadła, że chodzi o tarczycę, ale nic więcej. Hormony to jednak ważna i poważna sprawa.

  • www.kilkuetatowamama.com

    Ja mam coś nie tak z tarczycą ale nikt nie wie co.. Podejrzewam Hashimoto, ale to na mój babski rozum. Na razie jestem pod opieką endo. Jak nie biorę hormonu to się źle czuje ale wyniki mam super. Jak biorę hormon to czuję się super ale wyniki leżą..

    • O mamo, najgorsze są takie sytuacje – coś jest ale nikt nie wie co. Taka to uroda wielu kobiecych chorób, nieprzewidywalność albo dziwne objawy.

  • Hm, no nie powiem, przerażające dość to jest :(

  • Paula, jestem wciąż pod ogromnym wrażeniem tych zdjęć:). Świetnie to wszystko wyszło jako całość. Dziękuję za zaproszenie do współpracy:).