Lifestyle

Biurowy dress code w lecie – sierpniowy upał, chłodne poranki i klimatyzacja

14/08/2018
Dress code w lecie

Biurowy dress code w lecie, kiedy z jednej strony poranki mogą być już chłodne, z drugiej upały popołudniami nadal tropikalne, a z trzeciej mrozi nas klimatyzacja, to nie taka prosta sprawa. Dodatkowo jeszcze pojawia się kwestia butów – sandałki, czy zakryte, rajstop – dla wielu z nas to nie do przeskoczenia, lub też odkrytych ramion. Nie ma to jak zima, kiedy chodzimy opatulone od stóp do głów, a długie spodnie, szpilki, marynarki i koszule są nie tylko wskazane, ale nawet pożądane. Żartuję oczywiście, dress code w lecie też jest do przeskoczenia.

Dress code w lecie – zasady ogólne:

  • Spódnice, sukienki czy spodnie?
    Tu akurat zasady letniego dress code nie odbiegają znacząco od zimowych. Możemy nosić spódnice i sukienki, lecz oficjalne okazje wymagają odpowiedniej ich długości. Spodnie z dobrych materiałów są przeważnie OK, natomiast szorty też bywają dopuszczalne, pod warunkiem, że będzie to ich elegancka wersja, najlepiej w komplecie z marynarką. Takie przeważnie istnieją w długości do połowy uda i też nie zawsze są akceptowane.
  • Rajstopy
    Całe mnóstwo informacji w temacie rajstop – czy je nosić, czy nie nosić i kiedy można z nich zrezygnować, znajdziecie w tym poście ← klik. Zasadniczo niestety, oficjalne spotkania biznesowe wymagają nałożenia rajstop, albo zastąpienia ich spodniami. Na co dzień na szczęście przeważnie możemy je sobie odpuścić, lub oszukać oczy patrzących dobrze dobranym kremem korygującym koloryt skóry.
  • Uważaj z odkrytymi ramionami
    Większość letnich, eleganckich sukienek i bluzek jakie znajdujesz w sklepach to takie z okrągłym dekoltem i na szerokich ramiączkach? To prawda, i przy upałach nosimy je również w biurze, ale często nie jest to ubiór dobrze przyjmowany w trakcie oficjalnych spotkań. Sytuację ratują cienkie marynarki i żakiety, albo  delikatne sweterki, które dodatkowo chronią nas przed mroźnym nawiewem z klimatyzatorów. Ewentualnie szale. Alternatywnie warto jest szukać sukienek i bluzek z rękawkiem. Przykładowo, ciekawe bluzki i tuniki z długim rękawem w sklepie Bialcon, znalazłam przez wyszukiwarkę Zippini.
  • Buty
    Uwielbiasz swój kolorowy, letni pedicure i stopy w zgrabnych sandałkach? Ja też, ale w biurze najczęściej pojawia się wymóg noszenia butów z zakrytymi palcami. Co zaskakujące, odkryta pięta i ażurowe rozcięcia po bokach są jak najbardziej dopuszczalne. Przyznam, że zupełnie tego nie rozumiem, ale naginam rzeczywistość, nosząc sandałki w piątek. Minus jest taki, że od klimatyzacji marzną mi stopy, więc coraz częściej przerzucam się na balerinki.

Opcja 1: “Dzień jak co dzień, ale szorty niekoniecznie przejdą”

Dress code w lecie

Torebki – Monnari, Verostilo; Buty – Gino Rossi, Kazar, Sergio Bardi; Bluzki – Bialcon, Desiqual; Okulary – Michael Kors; Sukienki: Quiosque; Krem: Bielenda

Typowy dzień w pracy to czas, kiedy dress code można potraktować nieco z przymrużeniem oka. Niby trzymamy się reguł, ale w końcu lato ma swoje prawa. Jeśli tylko biurowe zasady to dopuszczają, pozwólmy sobie na nieco więcej koloru i nieco bardziej odkryte ramiona. Zamiast rajstop gorąco polecam Wam krem CC – tworzy on na nodze delikatną warstwę z drobinkami złota, koryguje niedoskonałości i sprawia wrażenie, że nie jest ona zupełnie goła.

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

Opcja 2: “Spinka na maksa, czyli ważne spotkanie lub wystąpienie publiczne”

Dress code w lecie

Sukienki: Quiosque, Bialcon; Żakiety i spodnie: Quiosque, Moe; Buty: Michael Kors, Caprice, Polański; Rajstopy: OMSA; Koszula: S.Olivier; Torebki: Desigual, Monnari; Apaszka: Mango; Okulary: Michael Kors; Lakier: Inglot

To opcje na dni, kiedy już absolutnie nie możemy pozwolić sobie na naginanie reguł. Nie znaczy to jednak, że musimy tracić fantazję! Z tego zestawienia warto zwrócić szczególną uwagę na rajstopy, jedyne jakie znam, których rzeczywiście prawie nie widać na nodze, a przy tym zaskakująco trwałe.

~~ ♦ ~~ ♦ ~~

Opcja 3: “TGIF, Casual Friday, czyli na szczęście już piątek”

dress code w lecie

Buty: Tommy Hilfiger, Kazar, Tamaris, Oleksy; Szal: Tommy Hilfiger; Okulary: Ray-Ban, Torebka: Desigual, Perfumy: Chanel, Szorty: Bonprix, Bluzki: Bonprix, Bialcon; Sukienki: Moe,

Uff. Casual Friday wynaleziono jak wiadomo po to, aby udręczonym korpoludziom dać możliwość pobyć trochę sobą. Co z tym zrobicie, zależy tylko od Was. Ja z dziką radością wskakuję w szorty, sandały i zamieniam się na powrót w Mademoiselle. Chanel Mademoiselle ;)

Tu jeszcze jedna inspiracja:

Podsumowanie nasuwa się jedno: dress code dress codem, ale lato ma swoje prawa i swoje reguły. Na czernie, szarości i beże przyjdzie jeszcze pora!

A jakie Wy macie zdanie na ten temat?

Wasza,

Wszystkie zawarte w kolażach produkty znalazłam na stronach partnera postu – Zippini.


Cieszę się, że czytasz mój blog.
Nie przegap żadnego wpisu –
obserwuj PATCHWORK w serwisie
Facebook Instagram Google+


 

Mogą Cię zainteresować:

Nie ma komentarzy

Podoba Ci się post? Zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło! A jeśli masz krytyczne uwagi, też chętnie je przeczytam. Zalogowanie się do systemu komentarzy lub/i subskrypcja dyskusji pod postem lub całej strony, równoznaczne są z akceptacją Polityki Prywatności. Podanie danych jest dobrowolne. Komentarze są moderowane i pojawiają się na stronie po zatwierdzeniu przez Admina.

Kolejny post
Fascynują mnie urlopowi malkontenci. Upał - niedobrze. Deszcz - niedobrze.…