Lifestyle

Badaj się – to (prawie) nie boli

31/03/2015

Całkiem niedawno napisałam tekst o hipochondrykach i od razu dostałam za to po uszach. Okazało się bowiem, że moja bardzo bliska koleżanka zachorowała naprawdę ciężko, a choroba rozwinęła się u niej w niezwykle krótkim czasie. Czy wyobrażacie sobie, że kilkunastocentymetrowy (!), zagrażający życiu guz potrafi urosnąć w kilka miesięcy?

badania dla kobiet

Diagnoza jaką usłyszeliśmy, była przerażająca. Kilkanaście na kilkanaście na kilka centymetrów. Przerzuty. Podejrzenie nowotworu. Ucisk na narządy. Ból. Strach. Pretensje. Jak mogła się tak zaniedbać? Czy dbając o wszystkich zapomniała o sobie? Cała rzecz w tym, że właśnie się nie zaniedbała. I to, prawdopodobnie, ją uratowało.

Pewnie zdajecie sobie sprawę, że większość z nas (a piszę tu o zabieganych kobietach, podobnych do mnie), traktuje swoje zdrowie mocno “po macoszemu”. Często bardziej skłonne jesteśmy poświęcić czas na fryzjera, manicure, kino z dzieckiem, nadgodziny lub nawet spotkanie z przyjaciółkami, niż udać się do internisty lub ginekologa. Z dermatologami lub dentystami sytuacja przedstawia się zapewne nieco lepiej, ponieważ traktujemy ją bardziej w kategoriach dbania o urodę niż leczenia. Prawda drogie Panie?

Z góry zakładamy, że na pewno nic nam nie będzie. Chodzimy z grypą lub zapaleniem gardła czy zatok, bo przecież kiedyś nam przejdzie, a świat tyle od nas wymaga. Nie robimy badań kontrolnych, bo czujemy się OK. A nawet jak nasze samopoczucie gwałtownie się pogarsza, dajemy sobie dzień-dwa taryfy ulgowej i wracamy do wyrabiania 200% normy, bo przecież to wstyd się nad sobą rozczulać. Co więcej, nie idziemy do lekarza nawet z dolegliwościami jakie zaalarmowały by nas u naszych bliskich! A ból głowy, brzucha, pleców, stawów, nudności czy zawroty głowy, przewlekłe problemy z trawieniem, uczucie przemęczenia lub obniżenie odporności mogą być symptomami naprawdę poważnych problemów. Nieuleczalne choroby, sepsa, udary, zawały, nowotwory nie zawsze przytrafiają się tylko innym. Czy do prawdziwego, holistycznego zadbania o siebie potrzebna jest nam dopiero świadomość, że nasz czas na tym świecie się kończy?

nowotwór

Wróć i przemyśl to jeszcze raz. Może ta denerwująca postawa naszych mężczyzn, którzy z każdym katarem kładą się do łóżka, właśnie ma sens? Kilka dni intensywnego leczenia na początku infekcji może uchronić nas od poważnych komplikacji zdrowotnych. A badania kontrolne mogą uratować nam życie. Nie ma ich dużo, a wykonywane regularnie dają nam sporą szansę, że jeśli coś nam się przytrafi, będzie jeszcze czas na całkowite wyleczenie.

Wracając do naszej koleżanki: nas i wiele osób w jej otoczeniu jej sytuacja zmobilizowała do natychmiastowego zapisania się do lekarza. Tym tekstem chcę zainspirować do tego także i Was. Zadzwońcie już dziś, dla dobra swojego, ale przede wszystkim tych, którzy Was kochają.

zapisy na badania

Jak się za to zabrać:
W pierwszej kolejności udaj się do internisty (tak zwanego lekarza pierwszego kontaktu) lub lekarza rodzinnego. Co ważne: powinnaś mieć wybranego lekarza w przychodni NFZ, nawet jeśli korzystasz z prywatnej służby zdrowia lub pakietów zdrowotnych w firmach typu Luxmed czy Medicover. Często jest to potrzebne jeśli pojawi się konieczność skorzystania z pakietu onkologicznego lub leczenia szpitalnego. Poniżej ściągawka z badaniami, które każda z nas powinna wykonywać co roku. Nie bój się prosić o skierowania i żądaj uzasadnienia, jeśli otrzymasz odpowiedź odmowną.

badania_kontrolne

Życzę Wam zdrowia. Jeśli je mamy, wszystko inne możemy zdobyć sobie same!

PS. Autorką (pięknych przyznacie) zdjęć w tym wpisie jest Natalia Sławek z bloga jestrudo.pl. Proszę, oto link do miejsca, skąd możecie je pobrać. Infografikę zrobiłam sama, przy pomocy narzędzia piktochart.com. To mój debiut. Muszę przyznać, że jestem z niej dumna :)

Ten wpis bierze udział w konkursie Mammadu.pl. Gorąco namawiam do głosowania!

 

Zapisz

Mogą Cię zainteresować:

6 komentarzy

  • Odpowiedz Badania profilaktyczne dla facetów - Patchwork 23/07/2015 at 17:33

    […] Żeby ułatwić Wam to zadanie, przygotowałam dla Was praktyczną ściągawkę do wydrukowania. Podobna w wersji dla kobiet znajduje się tutaj. […]

  • Odpowiedz Introwertyczka 03/04/2015 at 15:39

    No właśnie, teoretycznie niby każdy powinien badać się regularnie, ale w praktyce lekarz rodzinny ot tak sobie, bez wyraźnych wskazań skierowania nie wystawi, a na skierowanie na te droższe badania typu usg to już w ogóle mało kto może liczyć. Poprosisz o skierowanie, to od razu się spyta, czy coś konkretnie poważnego dolega, że aż o badania jakieś prosisz. Nie wspomnę już o cierpliwości i ogromie czasu, który trzeba poświęcić na stanie w kolejce u lekarza rodzinnego, to potrafi zniechęcić. Inna sprawa, że gdy się pójdzie nawet do specjalisty prywatnie, to może on nie powiedzieć, że takie i takie badania by się przydały. Po prostu wie, że nie ma u siebie odpowiedniego sprzętu, a po co tracić pacjenta, który przecież może iść gdzie indziej. Pozdrawiam

    • Odpowiedz Paula 05/04/2015 at 13:11

      Dzięki za ten komentarz. To prawda, bywają i takie sytuacje, ale nie nazwałabym tego normą. Oczywiście, wiele zależy od tego na jakiego lekarza się trafi, natomiast ja mam takie doświadczenia, że lekarze z NFZ sami proponowali mi skierowania na cytologię, USG, badania krwi itd. Istnieją również programy badań przesiewowych, którymi jesteśmy objęte. Najczęściej to wystarcza, a jeśli w badaniach przesiewowych wychodzi, że rzeczywiście coś się dzieje, o skierowanie na specjalistyczne badania również łatwiej. W sytuacjach wyjątkowego lekarskiego oporu, pozostają skargi składane w NFZ i pomoc instytucji, takich jak na przykład fundacja My Pacjenci. Chociaż czasami wymaga to konsekwencji, uporu i cierpliwości, dla samego siebie warto.

  • Odpowiedz LIFESTYLERKA 03/04/2015 at 13:24

    Ja zawsze na wiosnę staram się robić dokładny “przegląd”, uważam, że warto.

  • Odpowiedz BeFamily.pl 03/04/2015 at 12:49

    Z pewnością zagłosuję na ten tekst!

    Pozdrawiam
    Sylwia z http://www.befamily.pl

  • Odpowiedz www.MartynaG.pl 03/04/2015 at 08:46

    Szkoda, że oczy otwierają nam się dopiero gdy choroba dotyka nas albo naszych bliskich….

    Szanuję każdy taki post! i popieram

    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt, MG

  • Podoba Ci się post? Zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło! A jeśli masz krytyczne uwagi, też chętnie je przeczytam. Zalogowanie się do systemu komentarzy lub/i subskrypcja dyskusji pod postem lub całej strony, równoznaczne są z akceptacją Polityki Prywatności. Podanie danych jest dobrowolne. Komentarze są moderowane i pojawiają się na stronie po zatwierdzeniu przez Admina.

    Kolejny post
    Toruń wydaje się być idealnym miejscem na weekendowy wypad, w…